niedziela, 23 lutego 2014

Komputer i dziecko

Odwieczne dylematy rodzicielskie: pozwalać grać czy zabraniać? Tymczasowy szlaban przyczynił się do powstania nowego komputerowego modelu z serii zrób to sam.

Tak zwane kompromisy. Zresztą po raz kolejny.








4 komentarze:

  1. Superowy! I płynne kratki klawiatury i ikonki i logo. Tyyyle czasu minęło od poprzedniego elektronicznego wpisu, a biedne Japońce dalej nie zrobili urządzenia, które w razie potrzeby można złożyć, w łódeczkę, czapeczkę, samolocik lub też istotę z krainy Origami. Tektura i papier górą!

    A "zrób to sam "w poście nie działa. Tak miało być?

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładny. Moja córka robiła sobie z drewnianego (dużego) domino, lub właśnie z kartki.

    OdpowiedzUsuń
  3. "Zrób to sam" miało działać, ale okazało się, że chciałam doprowadzić link do czegoś, co nie istnieje.

    Drewniany u nas jest tablet:)





    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam kiedyś pacjenta - chłopca z przepukliną oponowo-rdzeniową, który wtedy jeszcze nie mówił (na szczęście zaczął kilka lat później) i komunikował się ze mną układając z klocków różne rzeczy. Teraz sobie o tym przypomniałam, bo kiedyś ułożył z nich komputer z osprzętem (to było przed popularnością laptopów:)

    OdpowiedzUsuń