czwartek, 1 listopada 2012

Konstrukcyjnie

Australijski wynalazek do łączenia niepotrzebnych pudełek i rupieci z pewnością znajdzie swoje odpowiedniki w każdym "castoramopodobnym" sklepie, ale życie podobno należy sobie ułatwiać. Na zestaw Makedo trafiłam w salonie z gazetami i nie potrafiłam mu się oprzeć: 





Jeszcze nigdy składanie kartonowego samochodu nie przebiegało tak sprawnie. Przez chwilę nawet zastanawiałam się, czy aby nie było zbyt łatwo. Genialnie proste narzędzie do łączenia tekturowych elementów polubią najmłodsi konstruktorzy.



4 komentarze:

  1. Ja ich stronę od dawna obserwowałam i ostatnio znalazłam te zestawy "w pewnym popularnym sklepie". Fajne. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Obserwując losy naszego zestawu powoli (bardzo powoli) dochodzę do wniosku, że jednak coś nam po drodze w tych zabawach się gubi. Ale jeszcze nie wiem co.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wprowadzenie gotowców?
    A czy nie można tego traktować tych złączek jako części następnych prac i konstruować czegoś innego? W sumie, gdy chcesz skręcić szafę, to idziesz do sklepu i kupujesz odpowiednie śruby. Tak się zastanawiam...

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak, ale...
    kiedyś przyczepienie kierownicy do podobnego samochodu było wyzwaniem na pół dnia. I to dla całej rodziny:) Teraz zajmuje góra minutę i nie ma przy tym większych emocji.

    Nie zaprzeczam, że zestawy są bardzo fajne:)

    OdpowiedzUsuń