wtorek, 16 października 2012

Taśma produkcyjna

Obserwowałam ukradkiem proces powstawania poniższych samochodów. Siedmiolatek zaczął od rysunku, ale w trakcie szkicowania nastąpiła zmiana koncepcji i praca przekształciła się w taśmociąg produkcyjny w trójwymiarze.

Lubię takie spontaniczne działania. Jak wiele można wycisnąć z dwóch kartek papieru...




5 komentarzy:

  1. Też lubię, kiedy dzieci wysmyczą coś autorskiego, wykonując jakąś zadaną robotę;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pozwoliłam sobie polecić Twoje blogi. Jeżeli będziesz mieć wolną chwilę, może rekomendujesz 7 Twoim zdaniem wartych czytania?
    http://antylogia.blogspot.com/2012/10/szef-kuchni-poleca.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękujemy, bardzo nam miło:) O siódemce pomyślę:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam dziecięcą pewność tworzenia. Atak na pustą kartkę. Pewność z jaką moja córka coś robi, a jak nie wychodzi, to przerabia na coś innego.

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak, kilkulatek łatwo się nie poddaje. Ten upór w wykonywaniu niewykonalnego...

    OdpowiedzUsuń