środa, 11 kwietnia 2012

Styropianowe miniatury

Samochody częściowo zostały odzyskane z odpadów, częściowo wykrojone przy użyciu maszynki do cięcia styropianu. Wszystkie są mikroskopijnej wielkości. Efekt dwudniowej, precyzyjnej pracy siedmiolatka:)







Chyba sama bym nie miała tyle cierpliwości...

6 komentarzy:

  1. Otrzymałam wyróżnienie-zaproszenie do blogowej zabawy "Twój blog jest wspaniały".
    Z wielką przyjemnością przekazuję to wyróżnienie-zaproszenie Tobie
    http://bajdocja.blogspot.com/2012/04/blogowa-zabawa-tell-me-about-yourself.html

    Serdecznie pozdrawiam,
    Buba

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo dziękujemy. Bardzo nam miło:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ależ on jest pracowity! Zupełnie jak moje jedno dziecko i zupełnie nie jak drugie (a raczej odwrotnie :-)).

    OdpowiedzUsuń
  4. Alek a taki rozpęd, że wkrótce powstanie cały alternatywny papierowo- tekturowo- styropianowy świat!

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo pomysłowy i jaki dokladny ten siedmiolatek ;)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Dokładności, prawdę mówiąc, sama mu zazdroszczę. A alternatywny świat nie byłby taki zły - przynajmniej by odpadło mi wieczne sprzątanie tego papierowego majdanu po zabawie:)

    Zorro - faktycznie mogą mieć coś wspólnego. Po moim groźnym 'koniec kropka' też ciągle słyszę mamrotane pod nosem 'pe-el' ;-)

    OdpowiedzUsuń