piątek, 16 marca 2012

Obrus

Zakładałam, że nie zostanie skończony, ale jednak powstał. Wzorek to arena dla monster trucków - można na niej zjeść obiad lub pojeździć resorakami:




Chętnie też bym położyła na stole taki obrus z ulicami - na wzór tych dywanowych. A z tematów pokrewnych - Rafa-kids ostatnio pokazywała u siebie bardzo ciekawe talerzyki. Bo od dawna przecież wiadomo, że jedzeniem należy się bawić:)

I jeszcze do kompletu nasza kanapka...



7 komentarzy:

  1. Bardzo dobrze się czuję w zaskakującej prostocie form, jakie pokazujecie na tym blogu - Ty i Twój Synek. Talerzyk i kanapka, do tego obrus - dla mnie fantastyczne!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, kanapka nie miała zbyt urozmaiconej formy. Trochę oberwało mi się od syna, że bez masła, ale ważne, że zjadł;)

    OdpowiedzUsuń
  3. W prostocie siła! I w zabawie! Miłego dnia:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny pomysł z tym obrusem - zwłaszcza na duuuuży stół!

    OdpowiedzUsuń
  5. To bardzo dobra kanapka dla mojej córki. Można łatwo zrzucić wszystkie zbędne rzeczy i zjeść chleb.

    OdpowiedzUsuń