piątek, 9 grudnia 2011

Nożyczki, śnieżynki i Star Wars

Wydawało mi się, że w wycinankach nie ma nic skomplikowanego. Planowaliśmy z sześciolatkiem wyklejenie okien papierowymi śnieżynkami i całe szczęście, że najpierw sama zabrałam się do rozgryzania tematu. Łatwe to niestety nie jest.


Mniej więcej po dwóch godzinach zabawy zaczęły wychodzić mi wzory, jakie z grubsza zaplanowałam. Chwilę też kombinowałam, aby śnieżynki chciały być sześcioramienne. Oczywiście wszystko jest w sieci i dość łatwo można znaleźć instrukcje - np. ta tutaj jest świetna, można nawet wirtualnie poćwiczyć.


Podobno każdy płatek śniegu jest inny. W przypadku wycinanek też się to sprawdza - trzeba się bardzo postarać, aby dwa razy wyszedł podobny wzór.

I jeszcze gwiazdka śniegowa, która mojego syna pewnie ucieszy najbardziej (instrukcję pomysłowego autora można znaleźć tutaj). Bardzo fajna śnieżynka, choć moja wersja jeszcze nie do końca udana. Ale poćwiczę.



2 komentarze:

  1. hej, hej, też wycinany i wycinamy, dwa okna już ozdobione od stóp do głów. Te Star wars-owe gwiazdki są rewelacyjne, ale jeszcze nie miałam czasu spróbować.
    pozdrówki

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale z Was to już śnieżni weterani, z tego co pamiętam;) Na bazie Star Wars'ów można załatwić i innych ulubieńców. Pojawiły się też u nas śnieżynki zmotoryzowane;)

    OdpowiedzUsuń