środa, 5 października 2011

Węglem

Dzieła (na schodach, niestety) wykonane zostały zwęglonymi pozostałościami wygrzebanymi z grilla. - Namalowałem jak Pan Wilkoń - usłyszałam od syna. 

Faktycznie, dwa tygodnie temu, w telewizyjnym sobotnio-porannym programie dla dzieci, Józef Wilkoń malował koty węglem z ogniska... 







4 komentarze:

  1. Genialne. Oczu oderwać nie można!

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepięknie. Rośnie artystyczna dusza!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wilkoń by się ucieszył!

    OdpowiedzUsuń