niedziela, 11 września 2011

Willa

Trochę się otrząsnęliśmy ze szkolnego szoku i powoli wracamy do naszych starych, ulubionych zajęć. W trakcie wczorajszego popołudnia został skonstruowany taki oto kolejny domek. Cieszę się, ponieważ papierowe dzieła powstają już bez mojej inicjatywy i z minimalną pomocą. I cały czas jest to chyba jedna z najulubieńszych zabaw, a to cieszy jeszcze bardziej :)






I na koniec coś małego - coś, co zostało przyniesione ze szkoły. Ponieważ w trakcie lekcji sześciolatek stracił mleczną jedynkę - na szybko, w trakcie przerwy, skonstruował dla niej domek (!) Całe szczęście, że zabrakło czasu na zabawę :) 


3 komentarze:

  1. No coz chyba bedzie pani "skazana" na kolejnego architekta w domu ;-) czy juz syn zapowiada kim ma byc w przyszlosci? U mnie w domu oboje rodzicow architekci i syn, absolutnie nie przejawia zainteresowan w tym kierunku...uffff ;-D

    OdpowiedzUsuń
  2. E, chyba nie. Twierdzi, że będzie miał warsztat samochodowy - to jest temat numer jeden u niego. Dzieci zwykle i tak idą własnymi ścieżkami, czy 'sterujemy' ich przyszłością, czy nie.

    Miałam zapytać w jaki wieku jest syn, ale już wiem. Pozdrawiam chłopaków :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne zwyczaje. Trzymam kciuki, żeby nie przeszły ''przy pomocy szkoły''. ;)

    OdpowiedzUsuń