niedziela, 5 czerwca 2011

Domek po raz kolejny

Ostatnio powstały u nas nowe domki. Już się nauczyłam, że pudełek nie należy wyrzucać - nigdy nie wiadomo jakie, kiedy i do czego będą przydatne. Kilka większych z odzysku i pół dnia zabawy (a dla mnie spokoju). Tania i ekologiczna alternatywa dla domków, które w sklepach zwykle kosztują fortunę.








Bardzo podoba mi się zapał i rozmach podczas budowy domków. Każdy jest inny, powstają coraz śmielsze kształty i formy. W tym ostatnim są nawet balustrady :) Poniżej jeszcze jeden domek, dość mocno wyposażony - w obu pomagałam tylko przez moment, przy wycinaniu niektórych okien.

lat 6


5 komentarzy:

  1. Fantastyczna strona! Uwielbiam tu zaglądać! Czy rodzice nie są czasami architektami?

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam,
    Tak, jeden z nich jest :) Ale akurat ten, który nie jest tutaj zaangażowany ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. I on tak sam? Buduje, dając Ci ''chwilę spokoju''? ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak, sam. Z własnej inicjatywy w dodatku :) A ja mam spokój absolutny - jestem czasem wzywana jak brakuje taśmy lub innego narzędzia. Pomagam też przy wycinaniu okien w grubszej tekturze - nie wszystkie akrobacje z nożyczkami jestem w stanie zaakceptować ;)

    OdpowiedzUsuń