sobota, 19 lutego 2011

Sklep

Naprzemiennie powstają u nas sklepy i domki. Od tygodnia potykaliśmy się o nowy sklep - kiedy ten udało mi się finalnie uprzątnąć, Młody rozłożył się z nowym, podobno lepszym domkiem.

W supermarket zostało włożone dużo pracy, pomimo, że wykorzystaliśmy elementy z poprzednich zabaw. Produkty spożywcze z masy solnej wydają się być niezniszczalne i świetnie się sprawdzają. Dziecko wykazało się też dużą pomysłowością w konstrukcji wózków sklepowych :)







Sklep bardzo szybko by się znudził, ale na szczęście był jeszcze parking :)



3 komentarze:

  1. REWELACJA!:) Już nawet nie mam słów, żeby skomentować. Niesamowici jesteście:)

    OdpowiedzUsuń
  2. suuuper!! i podpisuję się pod komentarzem Delie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki dziewczyny, ale nie przesadzajmy ;) Młody znowu będzie dumny i w pąsach kiedy przeczytam mu Wasze komentarze ;)

    OdpowiedzUsuń