piątek, 21 stycznia 2011

Zrób to sam: gra planszowa

Dziecko zakatarzone, powiało nudą, więc zrobiliśmy grę. Tym razem planszową - wyścig o Złoty Tłok :) Robienie gry ma tę zaletę, że robi się ją przez pół dnia i dziecko nie marudzi. Wada jest taka, że przez kolejne kilka dni trzeba w nią grać. Od czasu do czasu udawało mi się urwać do kuchni :-)





lat 6

Złoty Tłok zdobył (werble)... Trabant :-)

6 komentarzy:

  1. Dzięki Delie :) Przeczytałam komentarz dziecku - strasznie dumne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sprzedajcie licencje. A może zdradzicie zasady gry? Świetna!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobry pomysł :) Zasady nie są wcale takie proste - generalnie trzeba udawać się w kierunku mety, ale:
    - jak się stanie na polu ze znaczkiem z marką samochodu, należy wymienić jakiś konkretny model (np. stanęłam na Fiacie, mówię więc Grande Punto). Modele nie mogą się powtarzać w trakcie gry - jest coraz trudniej :)
    - jest kilka miejsc gdzie się traci kolejkę (stacja benzynowa, warsztat, zmiana opon, holowanie) oraz kilka skrótów na trasie;
    - na mecie czeka wieniec oraz Złoty Tłok i sława ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Takie gry są najlepsze. Też je lubimy robić :) Zapraszam do nas https://mp-arch.blogspot.com/2016/11/pomysy-na-niepogode.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale mistrzostwo! Świetny pomysł na nudę, ale też na pracę z dziećmi w przedszkolu/szkole :D

    OdpowiedzUsuń